czwartek, 20 listopada 2014

NIEPODLEGŁOŚĆ po mojemu

          11 listopada. Słoneczny, ciepły, jesienny dzień. Jak każdy inny. A jednak nie jak każdy, jest jednak inny. To dzień ważny, święty na swój sposób, godny celebracji i zadumy, ale bez przesady- żadnych przemówień, manifestacji, rozmów na szklanym ekranie.
Taki dzień warto pocelebrować po swojemu.
          Kilkanaście minut jazdy samochodem- i jestem w miejscu, gdzie można poczuć taki polski, swojski klimat- półdzikie przyrodnicze miesjce, ostoja ptactwa wodnego- Łężczok.
           W ramach własnej celebracji złamałam zakaz wejścia i poszłam ścieżką między stawami, między szumiącymi trzcinami, szuwarami, połamanymi drzewami. Nie było żadnego ludzia, żadnego zwierzęcia, tylko flora. Tam poczułam się wolna, uspokojona, naładowana naturalną energią... Po swojemu uświęciłam ten dzień, który przypomina, że jesteśmy wolni. Choć już tak nie do końca wolni, jednak cywilizacja i elektronizacja powoli, małymi kroczkami nas ubezwłasnowolniają. Więc takie dni i takie miejsca pokazują, co za niedługo możemy utracić...



























zdjęcia by mąż i ja:)

15 komentarzy:

  1. Pięknie. Też lubię świętować ten Dzień po swojemu. Po prostu przeżywać go świadomie, doceniając to, co mam.
    I świetna ta Czapla Drzewiasta ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. to prawda, ten dzień był wymarzony na taką wycieczkę, tam jest pięknie! i taki spokój !!! :)

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. jakie magiczne zdjęcia! i to pełne uroku miejsce, zachwycające wręcz, do tego Ty taka barwna niczym rajski ptak, aż cieszy oczy

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też tego dnia byłam na spacerze :) jestes jak barwny ptak na tle szarego świata! odkad znalazłam twego bloga jestem fanka twoich barwnych kreacji. Nie sposób cie przeoczyć na ulicy! I nie sposób sie do ciebie nie usmiechnąć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mijający mnie na ulicy uśmiechają się na mój widok, a to dla mnie najwspanialszy komplement- w ten sposób koloruję (czytaj: zmieniam na lepsze) świat:)

      Usuń
  5. Cudnie świętowałaś:)))bardzo lubię takie miejsca:))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
  6. Zgadzam się z Tobą, że technika posuwa się w takim tempie, że nie wiadomo czy za nie długo nie bedziemy zwiedzać wirtualnie np. parków przyrodniczych.
    Wolność dla mnie zaczyna się przede wszystkim w umyśle.
    Piękne foty:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, wolność zaczyna się w głowie. To co człowiek zrobił, zrobiliśmy, często zupełnie nieświadomie, z przyrodą - to zjadanie własnego ogona.
      Iza, jak zawsze oszałamiasz innością :D

      Usuń
    2. Tak dziewczyny, to prawda, wolność jest w naszym umyśle, dlatego też przetrwaliśmy te wszystkie lata zniewolenia. Teraz też człowiek człowieka zniewala, tylko inną metodą. Czy to oznacza, że tak było, jest i będzie? Aż boję się na to odpowiadać...

      Inność..., każda z nas jest inna, i to jest PIĘKNE!!!!!!!!!!!!

      Usuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...