piątek, 28 sierpnia 2015

Tydzień STO Jedenasty

A podtytuł brzmi:

pokryj swoje stopy skórą... ...a nie świat, po którym stąpasz.
          Chodzi o to, że świata do siebie nie dostosujesz, to ty się do świata musisz dostosować. Musisz, nie musisz, jak chcesz, ale życie już nieraz pokazało mi, że nie da się świata pokryć miękkim dywanem, po którym będę sobie chodzić. Zastaję przed sobą takie, a nie inne drogi i to ode mnie zależy, w czym je przejdę...:) Chociaż tyle:)



 Robię zdjęcie codziennie na mojej przerwie w pracy- mniej więcej o tej samej porze i w tym samym miejscu.
 
 
 
25.08.2015


26.08.2015 


27.08.2015 


28.08.2015 
 

piątek, 21 sierpnia 2015

Tydzień STO Dziesiąty

A podtytuł brzmi:



...na które jadę w tą niedziele.Byłam tam dwa lata temu, opisywałam to TU
          Z tej okazji nazwijałam nowe wokółszyjniki, jeden z nich oto prezentuję:)

          Wpadnijcie w niedzielę do Cieszyna, będzie mnóstwo ciekawych wystawców, Festiwal Folkloru, plaża na rynku, atrakcje dla dzieci. 

W takim razie do zobaczenia!!! 


 





 Robię zdjęcie codziennie na mojej przerwie w pracy- mniej więcej o tej samej porze i w tym samym miejscu.

 17.08.2015


 18.08.2015


 19.08.2015


 20.08.2015


 21.08.2015



wtorek, 18 sierpnia 2015

Black and White

          Tym razem w jednym miejscu kilka biało-czarnych stylizacji z ostatnich miesięcy, chwilami okraszonych dodatkowym kolorem.
           Najbardziej lubię te dwa kolory łączyć z żółtym oraz z czerwonym:)



















A to taki biało-granatowy look:)

piątek, 14 sierpnia 2015

Tydzień STO Dziewiąty

A podtytuł brzmi:


  POŻEGNANIE Z AFRYKĄ...
...przypomniał mi się wczoraj film o tym tytule, a właściwie Meryl S. która grała tam główna rolę. Przypomniała mi się jej spocona twarz, posklejane włosy, gruby przyodziewek, który musiała nosić z racji mody, przynależności do wyższych sfer, itp. Przypomniało mi się to wczoraj, jak zdechła i spocona z upału próbowałam zasnąć. I pomyślałam o niej- ta to miała przerąbane...
          Poszłam więc dziś do biblioteki, chce sobie przeczytać książkę o tymże tytule. Ponoć film inny i książka inna, ale co mi tam, dowalę sobie jeszcze trochę gorącem, ona dała radę (tzn. główna bohaterka) to i ja dam:)
         Ciekawam jest tej Afryki, której ponoć już nie ma, a do której mam jakiś nieopisany sentyment, ale pojechać to ja nie wiem, czy bym pojechała, bo ja robaków nienawidzę i gorąca też. Więc nie wiem...




 Robię zdjęcie codziennie na mojej przerwie w pracy- mniej więcej o tej samej porze i w tym samym miejscu.




10.08.2015


11.08.2015 


12.08.2015 


13.08.2015 


14.08.2015




Chwalę się- oto moje nowe torbiszcze- w sam raz na małe zakupy. Wygodna jest:) 
















środa, 12 sierpnia 2015

Black Red White

          Tą lnianą, biało-czarną sukienkę, wakacyjnie zakupioną, darzę miłością. Jest cudowna! Kocham len, więc widząc tą sukienkę na wystawie nie zawahałam się z zakupem. Takie cudo musiałam mieć w swojej szafie.
          Żeby ją zaprezentować wybrałam się na spacerek w pewną niedzielę, tuż przed kolejnymi upałami, jeszcze w miarę chłodną. Dziś, gdy jest 36 stopni w cieniu nie mogłabym jej założyć- splot jest dość gruby...:(
          Czerwone usta i bransoletka handemade (zrobiona na specjalne zmówienie przez PRACOWNIĘ KAMELEON) dodały smaczku:)














 











Oto i ta piękna bransoletka:


marzy mi się zima... 

niedziela, 9 sierpnia 2015

Tydzień STO Ósmy

A podtytuł brzmi:

  CHANEL...
...czyli całosobotnie oglądanie kanału FTV, na którym to trwa weekend z historią mody od Chanel.
          Z powodu upału, na który straciłam już tolerancję, leżałam większość dnia na kanapie, jak najmniej ruszając się, pozwoliłam sobie na nic nie robienie, nudę i oglądanie tv. I oto trafiłam na tenże kanał, w któym pokazywano wszysko, co wiąże się z marką Chanel. Byłam zachwycona!!!
          Ja się na modzie nie znam, nie wiem, jakie są aktualne trendy, bo mnie to po prostu nie obchodzi, wiem, że istnieją marki modowe drogie, ekskluzywne i sieciówki, i tyle. To mi wystarczy.
          Ale to, co zobaczyłam wczoraj mnie zaskoczyło i zachwyciło. Te detale, materiały, biżuteria, obuwie, torebki, pokazy mody- coś pięknego!! COŚ PIĘKNEGO!!! To były chwilami dzieła sztuki!
          Napawałam się tym pięknem, syciłam, jakbym była w wirtualnym muzeum. Wszystko dopieszczone, dopracowane, przemyślane. Nawet miejsca pokazów były odjechane, piękne i nietuzinkowe. Jestem wciąż pod wrażeniem...
Ależ miałam fajną sobotę...:)




 Robię zdjęcie codziennie na mojej przerwie w pracy- mniej więcej o tej samej porze i w tym samym miejscu.
 
 
 03.08.2015


 04.08.2015


 05.08.2015


  06.08.2015


 07.08.2015

 

czwartek, 6 sierpnia 2015

LAGO DI GARDA

          NAJWIĘKSZE I NAJCZYSTSZE JEZIORO WE WŁOSZECH, OTOCZONE ZEWSZĄD ALPAMI.
          Stacjonowaliśmy na polu campingowym w miejscowości Torbole, z campingu szło się prosto na plażę, kamienistą, chwilami zacienioną drzewami.
          Dookoła mnóstwo małych miasteczek z różnymi atrakcjami, ale było tak upalnie, że niewiele niestety z nich skorzystałam... 
          A na Gardzie można pływać, nurkować, żeglować, winsurfingować, kajakować, itp..., po Alpach jeździć rowerem czy chodzić na spacery. I wszędzie dookoła winnice...:)


Fot: mąż i ja:)





















 













LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...