piątek, 28 lipca 2017

Tydzień DWIEŚCIE siedem

          Dziś chcę się podzielić z Wami przepisem na moją ulubioną sałatkę:



Sałatka Nie z Tej Ziemi 

Gotujemy 3 buraki w skórce do miękkości, następnie studzimy i obieramy ze skórki.

Przygotowujemy dressing:

W- do kubeczka wlewamy łyżkę zimnej wody i 1/2 łyżeczki soli, mieszamy
D – wlewamy 5 łyżek octu balsamicznego
O- szczypta kozieradki i/lub kurkumy
Z –wlewamy kilka łyżek oliwy z oliwek
M – wciskamy 2 ząbki czosnku i dodajemy 2 łyżki suszonej bazylii

Wszystko mieszamy; tym dressingiem można polewać również inne sałatki.
 

Do salaterki wrzucamy:
Z – 25dkg młodych listków szpinaku, pokrojone w kostkę buraczki
M – dodajemy pokrojone rzodkiewki lub jej kiełki
Polewamy dressingiem
W – posypujemy szczyptą soli
D – na wierzch kruszymy pół paczki sera typu feta lub kozia feta


          Ważne są wszystkie składniki, nie pomijajcie żadnego, natomiast proporcje można zmieniać.
Smacznego:)





===========================================

Robię zdjęcie codziennie na mojej przerwie w pracy-
mniej więcej o tej samej porze i w tym samym miejscu.
 
 
 
 
  26.07.2017








  27.07.2017







 28.07.2017




 

piątek, 21 lipca 2017

Tydzień DWIEŚCIE sześć

          Powtórzę się: Kocham biżuterię! Szczególnie tą, która mi się podoba. A najbardziej tą, którą ktoś zrobił z pasją.  
          Dzisiaj chwalę się naszyjnikiem, który nazwałam rozetą. Uwielbiam to połączenie kolorów, dlatego też zauroczyłam się nim od pierwszego wejrzenia.
Pani Agnieszka robi bardzo piękną biżuterię, zachęcam- zajrzyjcie do niej: SUTASZ AGAMA





 


===========================================

Robię zdjęcie codziennie na mojej przerwie w pracy-
mniej więcej o tej samej porze i w tym samym miejscu.




  21.07.2017








  18.07.2017








  18.07.2017



 




 19.07.2017







 20.07.2017





wtorek, 18 lipca 2017

etnoMANIA 2017

          Daaaawno nie miałam takiej klimatycznej niedzieli- spędzonej z kumpelami, w ciepły wolny dzień, wśród etno klimatów, które uwielbiam:)
          Niedaleko od Rybnika, bo tylko 65 km, mieści się skansen Wygiełzów, w którym co roku organizowane są etno klimaty- wystawy, muzyka, pokaz mody, jedzenie... Można tam spędzić cały dzień chodząc po skansenie, tańcząc, jedząc, kupując cudawianki, odpoczywać w cieniu drzew, rozmawiając z wystawcami czy tak po prostu z napotkanymi tam ludźmi:).
          Byłam tam pierwszy raz i już żałuję, że nie mogłam być wcześniej. Za to na przyszłość będę tak planować urlop, żeby w kolejnych edycjach uczestniczyć.
          Atmosfera mnie urzekła- kolorowo, gwarno, muzycznie. Było też dużo dzieci, które miały mnóstwo możliwości pobawić się inaczej, niż w piaskownicy, dzięki warsztatom i animatorkom pełnych pomysłów- aż szkoda, że już taka duża jestem i potaplać się w glinie mi nie wypadało:) (nie, no kto mnie zna to wie, że jak bym bardzo zapragnęła potaplać się w glinie to bym się potaplała, ale to jednak było miejsce dla dzieci:)).
          Był też pokaz mody folkowej- bardzo mile się zaskoczyłam- mamy pomysłowych, pełnych pasji twórców ubrań, które można nosić na co dzień i od święta.

          Jednym z nich, firma SLAVINIA, ufundowała nagrodę w konkursie na najlepszą stylizację etno, do której oczywiście się zgłosiłam i którą WYGRAŁAM!!!!! Na poniższym zdjęciu prezentuję bluzkę, którą dostałam w prezencie- powiedzcie, czy nie cudowna? Na ich stronie jeszcze więcej ciuszków w tym stylu, zobaczcie:)












Idę po nagrodę:)




Oprócz bluzki otrzymałam książkę Pani Marty Krajewskiej, którą osobiście poznałam na jarmarku- "IDŹ I CZEKAJ MROZÓW".

Główną bohaterką historii jest młoda zielarka o imieniu Venda. Żyje w Wilczej Dolinie, gdzie nie brakuje fantastycznych istot. W jeziorze można spotkać topielce, nocami zmory bądź strzygonie, w lesie ostatniego przedstawiciela rasy wilkarów – a to tylko parę przykładów z ukazanego w książce słowiańskiego bestiariusza. Dziewczyna musi bronić mieszkańców wioski przed niebezpiecznymi stworzeniami – czy sprosta temu zadaniu? Idź i czekaj mrozów przedstawia jej poczynania – walkę z kreaturami nocy, pomoc innym oraz udział w pogańskich obrzędach.
Fragment pochodzi z
 




Oprócz swojej książki miała na stoisku piękne, ręcznie tkane tzw. krajki
zdjęcie z profilu fejsbukowego https://www.facebook.com/krajemar/
Nie omieszkałam zakupić długiego, czwerwono-zielonego pasa...






Urzekły mnie recyklingowe ubrania firmy CIUCHATA
zdjęcie z profilu fejsbukowego https://www.facebook.com/ciuchata/







oraz kolekcja Pani Anny Marii Zygmunt, zainspirowanej wzorami łemkowskimi
zdjęcie z profilu fejsbukowego https://www.facebook.com/AnnaMariaZygmuntDesign/ 
Piękne, prawda?



Ech..., wzdycham sobie teraz i wspominam minioną niedzielę- tak była fajna:)



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...