piątek, 4 kwietnia 2014

Tydzień Czterdziesty Drugi

A podtytuł brzmi:
            Przecież masz jeszcze 4 minuty...
...4 minuty do końca pracy.
Co można zrobić w 4 minuty?
- ugotować jajko na miękko
- pomalować jedną powiekę, ale byle jak
- wysłuchać piosenki, która ma nie więcej, niż 4 minuty
- zrobić na skakance 200 podskoków (o ile wcześniej nie zrobi się skuchy)
- zjeść jabłko
Ale na pewno nie można zrobić w 4 minuty tego, czego ode mnie wymagano. Powiedziałam NIE.

Wyraz NIE stał się ostatnimi czasy MODNY a'propos asertywności.
Powiedzieć NIE tak po prostu, bez tłumaczenia się, dlaczego NIE, okazuje się często dla tej drugiej strony nie do ogarnięcia.
Musiałam nauczyć się mówić NIE tak po prostu, bez strachu, wstydu czy zmieszania. Musiałam, bo kiedy nie mówiłam NIE, a powinnam była mówić, to potem miałam sama ze sobą na pieńku. Zrobiłam to dla swojego zdrowia psychicznego, dla OCHRONY SWOJEJ GODNOŚCI.
Mówiąc NIE nie mam zamiaru nikogo poniżyć, obrazić czy znieważyć- mówienie komuś NIE nie musi się wiązać z takim właśnie zamiarem.
I nie roztrwaniam już, jak kto się czuje po usłyszeniu mojego NIE. To już nie moja brocha...

Tak więc wyszłam dziś z pracy punktualnie, a to co miałabym zrobić w 4 minuty robi się ewentualnie w 15 minut i zrobię to, jak będę znowu w pracy:)

Pięknego weekendu życzę- pełnego słów NIE- 
bo one nas uczą m.in..., no właśnie- a czego ciebie uczy NIE?






Robię zdjęcie codziennie na mojej przerwie w pracy- mniej więcej o tej samej porze i w tym samym miejscu.


31.03.2014


01.04.2014


02.04.2014


03.04.2014


04.04.2014




W tym tygodniu ze mną były:

1. moje nowe jazzówki:)
2. KATSU



15 komentarzy:

  1. Niestety, mam ciągle problem ze szczerym i bezproblemowym mówieniem NIE!!! Najwyższy czas to zmienić!
    P.S. Pięknie wyglądałaś w tym tygodniu, a słoneczna środa najpiękniejsza!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie na zmianę miał wpływ WGLĄD- poczułam w końcu, jak ja się czuję, gdy mówię NIE, jeśli jest to zgodne z tym, że chciałam powiedzieć NIE. To był przełom!

      Usuń
  2. Nie, nie uczy mnie chyba niczego, glupio czasem odmowic, ale tak juz mamy :)) szczegolnie jak ktos jest niesmialy ;-)
    odwazne stylizacje :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm, mnie NIE uczy przede wszystkim POKORY...
      Dla mnie to nie są odważne stylizacje, bo są zgodne ze mną samą:)

      Usuń
  3. masz racje, mówienie NIE jest wielka sztuką, bardzo trudno sie to mówi, ale jak powiesz to czujesz sie fantastycznie, taka silna i świadoma siebie, fajne uczucie :)
    jazzówki rewelacja! ... jak cała reszta :)

    http://lamodalena.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówię NIE, by nie nosić na grzbiecie swojego wkurwa na siebie samą. Ale jak napisałam w poście- nikogo tym nie chcę urazić, obrazić czy poniżyć...:)

      Usuń
  4. Umieć powiedzieć NIE to sztuka!, a powiedzieć nie w pracy, w naszej rzeczywistości! trzeba mieć dużo szacunku i miłości dla siebie - gratuluję Iza! :-) Ja mam raczej problemy z mówieniem nie...
    Czerwona sukienka! I ten słoneczny zestaw! :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację Iwonko, mówienie NIE to przejaw SZACUNKU do samej siebie:)

      Usuń
  5. Patrząc na Ciebie od razu robi się weselej:)))śliczne są te Twoje kolory i bardzo podobają mi się torebki:))ja nie zawsze potrafię powiedzieć nie i nie jest mi z tym dobrze:))Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówienie NIE można trenować- zaczynając od samej siebie:)

      Usuń
  6. What a great face purse! Love all your color combinations and patterns here - so full of life!

    OdpowiedzUsuń
  7. NIE lubię :) :) :) Nie zawsze wprost, często dookoła dupy, ale mówię NIE. Ja mam raczej problem z mówieniem TAK :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówić NIE dookoła dupy też mi się zdarza, gdy wymaga tego sytuacja:)

      Usuń
  8. Powiedz mi gdzie Ty kupujesz te wszystkie ciuszki? Kocham spódnice i sukienki ale jestem tak wybredna, że ciężko jest mi cokolwiek kupić.

    OdpowiedzUsuń