niedziela, 27 grudnia 2015

OBFITOŚĆ...

...mnogość, ilość wielka, bezlik, multum...
także bogactwo, dobrobyt, dostatek, luksus...
oraz sutość, wystawność, nadmiar...

          Prezent  bożonarodzeniowy zasiał, przez swój wymowny tytuł, myśli, poprzez które obserwowałam świąteczną rzeczywistość.
Wniosek przemyśleń jednoznaczny- ZA DUŻO- jedzenia, leżenia, tv.





          Ale reszta, czyli spotkania rodzinne, pogaduchy, słuchanie muzyczki, spacery- było w sam raz.


Kolejny prezent zasiał spokój, refleksje, WDZIĘCZNOŚĆ...



          Małgosia Kacner, znana mi osobiście (och, ale jestem za to wdzięczna!) właścicielka legendarnego Sopatowca- napisała książkę. I Gosia, i Sopatowiec, i ta książka- są niezwykłe. Bo w niezwykły sposób przedstawia przepisy na wegetariańskie pyszne pyszności, okraszając je swoją filozofią życia w bardzo głęboki, mądry sposób.

Fragment:

a dzisiaj dobra 
wiadomość
tak po prostu
słuchajcie!
nie ma
żadnego powodu
żeby nie robić
czegoś dobrego
:)))
to my
wprawiamy
proces
dawania czegoś
innym
w ruch
i nie ma powodów
żeby tego nie robić!!
uściski:)))
przytulam do serca:))) 


          Kochani- na ten poświąteczny czas, który często zastaje nas refleksją nad mijającym rokiem- popatrzmy tym razem do przodu, a właściwie w tu i teraz, i zróbmy coś dobrego.
          Zacznijmy od siebie- zróbmy coś dobrego dla siebie, a potem z tym cudownym uczucie wdzięczności i przyjemności idźmy w stronę innych by podzielić się tym dobrym z nimi:)


          I jeszcze jedno- najbardziej na świecie kocham swoją rodzinę- jestem WDZIĘCZNA za to, że ją mam taką właśnie, jaką jest- to najwspanialszy prezent, jaki mogłam dostać od Życia:)





9 komentarzy:

  1. Kochana, pięknie to powiedziałaś: to najwspanialszy prezent od Życia! to najlepsze podsumowanie świąt! :)

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. U nas obzarstwo bylo wielkie, ale i spacerow bylo duzo, tak wiec wyrzutow sumienia nie mam ;)!!! Rodzinne tez bylo, zwlaszcza w 3 dzien swiat. Moja babcia obchodzila 90 urodziny. Zjechaly sie wnuczki i prawnuki z calej Polski:)!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jacie! Taki zjazd rodzinny to super sprawa! Fajnie:)

      Usuń
  3. Bardzo pozytywne podsumowanie świąt i zauważalny brak postanowienia by schudnąć, wszechobecnego po świętach ;-) Zgodna i przyjazna rodzina to skarb,za który warto dziękować. Bo różne historie ogląda się w tym temacie. Na swoją też nie mogę narzekać, chociaż malutka, bo dużo jedynaków u nas :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja rodzina tez mała, ale przybywają do niej nowi członkowie (narzeczeni), więc jest coraz ciekawiej:)

      Usuń
  4. Iza, bardzo mi się podoba ten wpis ! Mam podobne przemyślenia i prezenty świąteczne też są zbiorem przepisów wege (dostałam dwie takie same książki - hihi). Ten rok zapowiada się aromatycznie i kolorowo - nie tylko na talerzu. najlepszego w Nowym Roku.

    OdpowiedzUsuń