sobota, 9 sierpnia 2014

Tydzień Pięćdziesiąty Ósmy

A podtytuł brzmi:
          Zwykła sobota...
...czyli taka, jak dziś.
          W soboty robię zakupy na targu. O tej porze roku tętni on życiem- przekupki krzyczą zachwalając swój towar, a przez wąskie dróżki między straganami przewijają się tabuny zakupowiczów z siatami pełnymi wszelakich dóbr matki natury- a to niosą tony ogórków i metrowe kopry, a to kilogramy owoców i warzyw, z porem wystającym z torby na czele, a to ktoś trzyma właściwie w zębach kobiałki z jagodami i malinami, bo w dłoniach już nie ma miejsca...
          Uwielbiam ten zgiełk, zapach świeżych warzyw pokrytych ziemią i kolorowe kwiaty wiszące nad straganami lub stojące w wiadrze.
            Dziś wróciłam z naręczem ogrodowych astrów i z kilkoma kilogramami brzoskwiń, tych naszych, polskich,1,50zł za kilogram!
          W tej chwili po całym domu rozchodzi się zapach kruchego ciasta z tymi właśnie brzoskwiniami, zaraz ugotuję kawę z przyprawami i tak oto zwykła sobota zamieni się cudowne, domowe letnie popołudnie smakujące pieczonymi owocami:)
          Mniam:)


Robię zdjęcie codziennie na mojej przerwie w pracy- mniej więcej o tej samej porze i w tym samym miejscu.


 04.08.2014


05.08.2014 


06.08.2014 


07.08.2014 


08.08.2014



Targowe skarby:)



No i jeszcze chwalę się moimi nowymi Wieloszyjnikami.
Można je nabyć, nosić, dać w prezencie, etc:)


Magenta i turkus


Red Red Red


Indygo i zielonki

9 komentarzy:

  1. Druga i ostatnia kompozycja są genialne, piekne te kiece! Bardzo lubię zakupy targowe, warzywka i owocki od rolnika,sadownika. Jedzmy polskie jabłka i nie tylko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedzmy jedzmy!
      Kiecki mi właśnie ostatnio w łapki wpadają, a ta druga to tak by pasowała do twojej białej bluzki z postu Dirndl:)

      Usuń
  2. druga , wtorkowa super! uwielbiam chodzić na targ, ale we Wrocławiu już dawno, dawno temu zlikwidowano :(

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jakby u mnie targ zlikwidowano to chybabym pikiety zorganizowała!

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Aż mi zapachniało tym brzoskwiniowym ciastem (choć mniemam, ze już ani okruszek po nim nie został). Piękna jesteś, a we wtorek i piątek to już najbardziej :D!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Okruszki już dawno wciągnięte nosem:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Magia prostych przyjemności... Piękne spódnice (najpiękniejsza z 08.08.) i naszyjniki. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio w spódnicach chce mi się chodzić, wyciągam z na szafy dawno zapomniane i kręcę dla nich Wokółszyjniki:)

      Usuń