piątek, 16 sierpnia 2013

Oczyszczanie

          Zbliża się Pełnia, a po Pełni zmniejsza się Księżyc, więc to najlepsza pora na oczyszczanie organizmu. Tym bardziej lepsza teraz, gdyż właśnie mamy Babie Lato, pora w sam raz na przygotowanie się do nadchodzących chłodnych/zimnych dni.

          Jestem dietetykiem wg Medycyny Chińskiej (TCM), której filozofia pokazuje i daje nieustające dowody na to, że nie jesteśmy li tylko ciałem, ale My to Ciało, Umysł i Duch.
Gdy na jednym polu coś nie gra, inna integralna część nas też to odczuwa, więc prędzej czy później złe odżywianie wpłynie na nasz nastój, a nadmiar emocji, nad którymi nie panujemy wpłynie na nasz organizm i jego funkcjonowanie.

          Nie jestem zwolenniczką radykalnych zmian, wolę metodę małych kroczków. Wolę Intuicję od wiedzy, ale bez wiedzy stałabym się ignorantką, a pycha zeżarła by mi Nerki..., dlatego też własną kilkunastoletnią praktykę oraz wiedzę ze studiów dietetycznych przekułam na nauczanie innych.

          TCM podchodzi do człowieka indywidualnie, dlatego też nie ma jednoznacznych i takich samych zaleceń dla wszystkich. Internet, księgarnie, poradniki pełne są metod na odchudzanie, oczyszczanie, zdrowienie itp., ale w większości przypadków nie działają, w najgorszym razie mogą zaszkodzić.

          Ja swoje oczyszczanie podpieram moją indywidualną potrzebą organizmu, która na pewno nie jest taka sama jak innych. Dlatego nie dajcie się omamić obietnicą efektów, bo jeśli wasze potrzeby nie zostaną zaspokojone, a jedynie zastąpione innymi, to na dłuższą metę nie zda to absolutnie egzaminu.

          I jeszcze bardzo WAŻNA sprawa! Gdy zabierzecie się za oczyszczanie to wiedzcie, że oczyszczać się będą również wasz umysł i dusza. Mogą wtedy dziać się rożne dziwne być może rzeczy, jak np. u mnie- zawsze, gdy planuję oczyszczanie zaczynają towarzyszyć mi dziwne "zbiegi okoliczności". Tym razem zaczęłam mówić NIE tam, gdzie najmniej się tego po mnie spodziewano i zaczął się młyn. Muszę się temu uważnie przyjrzeć i dopuść taką możliwość, że posprzątam nie tylko ciało ale i "podwórko" wokół niego. Może okazać się to bolesne nie tylko dla mnie, więc jestem z leksza podminowana... Ale odwrotu już nie ma:)

          Na koniec coś pozytywnego: jedna wskazówka dotycząca oczyszczania- najpierw posprzątajcie w swoich lodówkach i szafkach (posprząta się też w umyśle), a potem udajcie się do sklepu za zdrową żywnością, by kupić niezbędne produkty, które odżywią, oczyszą, dodadzą energii i zmienią nastrój na uśmiech na gębie:)

Ja tak właśnie dziś zrobiłam i wszystkim serdecznie to polecam:)








1 komentarz:

  1. Ha! Trzeba jeszcze mieć w mieście jakiś dobry sklep ze zdrową żywnością. Jedyna rzecz nad którą ubolewam to fakt iż wszystko co eko jest drogie. Od kosmetyków po żywność.

    OdpowiedzUsuń