środa, 18 kwietnia 2012

10/ CZERWONY I CZERWONY

     Aparat, którym robiłam do tej pory zdjęcia, odmówił współpracy.
A aparat mojego hasbenda jest tak skomplikowany, że boję się go nawet dotknąć.
Ale dziś musiałam  go użyć, żeby uwiecznić mój czerwony nastrój.
Efekt może i nie taki, jakiego bym się spodziewała, ale jak na pierwszy, odważny raz...:)

     Spódnica ma krój trochę łowicki, dzięki podszewce ze stojącą falbanką układa się fantastycznie, i nic mi to, że poszerza biodra. Wkrótce pokażę ją w pełnej krasie:)

     Przy okazji testowania sprzętu uwieczniłam kawałek mojego skarbu, zwanego przez męża goldami. Skarby te zbieram od bardzo dawna i szczerze powiedziawszy wciąż ich mam za mało, hi,hi...





Buty- Oxygen
Spódnica- ciucholand
Rajstopy- nołnejm




2 komentarze:

  1. Technologia czasem przeraża, a tym bardziej, jak nie jest własna. Co do mnie to takie rzeczy automatycznie psują się w moich rękach ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. deseń kiecki cudo :))) bardzo jestem ciekawa jak wygląda. Śliczne kolory.

    OdpowiedzUsuń