Tydzień STO Sześćdziesiąty Drugi
Pierwsze pytanie nasuwa się samo- jak to się zaczęło, te Twoje blogowanie? - to była część terapii, zadanie zadane przez terapeutkę- Iza, bądź w TU i TERAZ, zobacz świat i siebie w tym świecie, nie analizuj, nie kombinuj, nie oceniaj. Zobacz po prostu, że jest świat!!! - ha!, jakie to proste i mądre, jakie łatwe- pomyślałam sobie sarkastycznie..., ale cóż, do terapii podeszłam bardzo poważnie, więc wykonywałam zadanie. Było na początku ciężko, bo myśli i ból duszy były ważniejsze niż TU i TERAZ, ale ja się uparłam. W tym czasie wyjechałam do Zakopanego, pracować w kuchni na warsztatach, wzięłam sobie (tak przez przypadek:) aparat, którym zaczęłam robić zdjęcia tego, co właśnie widzę. Spodobały mi się te ujęcia i myśli z tym związane- były zwykłe, bez emocjonalnego, ciężaru. Było to dla mnie odkrycie na miarę Kolumba!!- tak wygląda świat, nie trzeba zaraz się...