ZAKOPANE- TŁUM LUDZI I BAR MLECZNY
Zakopane..., nie byłam tutaj 22 lata..., a teraz jestem, chodzę po Krupówkach, robię zdjęcia, zaznajamiam się z okolicą. To tylko dzisiaj, bo jutro zaczynam gotować dla grupy, która przyjedzie dać sobie wycisk ( http://dajsobiewycisk.pl) . Krupówki- mnóstwo ludzi, mnóstwo knajp głównie z mięsiwem, sklepów, Janosików zdjęciowych i grajków-srajków, co puszczają muzykę z magnetofonu (?), by jakiś badziew podskakiwał do rytmu. Zgłodniała do granic możliwości szukałam czegoś zdrowego, wegetariańskiego, niestety, po półgodzinie poddałam się i kupiłam sobie obwarzanka. Usiadłam na ławce, bo tłum mnie zmęczył, ale nie dało się długo wysiedzieć, bo z każdej strony hałas. Poszłam sobie w jakąś boczną uliczkę i... odkryłam BAR MLECZNY! Łał! Pierogi wszelkiej maści, zupy, kasza gryczana... Zamówiłam sobie ruskie pierogi, prosząc panią, by nie okraszała mi słoninką tylko masłem, nie...