Proste życie? A cóż to takiego? Można wieść proste życie pomimo problemów, komplikacji, kredytów, chorób, natłoku zdarzeń? Ja uważam, że można. Choćby od czasu do czasu. Można na chwilę zamknąć za sobą drzwi, za którymi zostają te wszystkie, często w większości wyimaginowane sprawy niecierpiące zwłoki, zarzucić plecak, wzuć dobre buty, wsiąść do pociągu i pojechać w naturę. Pochodzić po wiejskich dróżkach, leśnych ścieżkach, zmrożonych, zabłoconych polach. Pobyć sobie w ciszy, w tu i teraz, po to by zobaczyć, że świat istnieje, kręci się i żyje pomimo tego, co zostało za drzwiami. Mam cudownych przyjaciół, do których mogę przyjechać w każdej chwili, mieszkających w cudownym, zalesionym miejscu, z którymi bardzo często uprawiam tego typu wycieczki, nie tylko piesz...