piątek, 30 września 2016

Tydzień STO Sześćdziesiąty Szósty

Rozwiążesz zagadkę?

- ha, ha, pozostawię Was w niewiedzy:), dodam tylko, że za bardzo idealizujemy (przeceniamy, oceniamy, opiniujemy) ludzi, których nie znamy...

- dodam również jeszcze, że jestem bardzo aktywną osobą... Tyle rzeczy, działań, pomysłów wymyśliłam w ciągu ostatnich kilku lat, że starczyłoby na kilka osób i jeszcze by zostało.
Wdzięczna jestem sobie samej za to, ale to nie takie łatwe podziwiać siebie za tyle wspaniałych rzeczy, które się wymyśliło, zrobiło, stworzyło...
I nie przemawia tu przeze mnie pycha, ale duma.

Kilka znanych nauczycielek rozwojowych- m.in. Sondra Roy, Luisa Hey, Ewa Foley, mówią i piszą o tym, że Wszechświat doceni naszą robotę wtedy, kiedy sami się docenimy. Że energia obfitości, sukcesu, pieniądza itp. przepływać będzie swobodnie wtedy, gdy nie będziemy sami blokować tego przepływu.
A czy tak jest? Czy to prawda? Można się przekonać tylko na sobie samym. Ja się wciąż przekonuję...

I druga rzecz, o której piszą i mówią nauczyciele rozwojowi i duchowi: że aby pomnażać energię dobra trzeba się tą energią dzielić. Jeśli mamy się czym dzielić to wróci to do nas zwielokrotnione.

Ja się dzielę swoją pozytywną energią kolorów i swoją radością, którą codziennie budzę w sobie wdzięcznością. Wdzięcznością za wszystko co mnie spotkało, co teraz mam i doświadczam. 

Więc życzę Wam dobrego odbioru mojej energii:)




To PIĄTY odcinek mojego wywiadu udzielonego samej sobie w PIĄTĄ rocznicę prowadzeniu bloga. 


          Pogadałam sobie sama ze sobą, spisałam tą rozmowę i będę ją tu umieszczała w odcinkach, więc reszta wkrótce...:)




======================================



Robię zdjęcie codziennie na mojej przerwie w pracy- mniej więcej o tej samej porze i w tym samym miejscu.

 

  26.09.2016



 




  27.09.2016


 




  28.09.2016







 29.09.2016







 30.09.2016







 

piątek, 23 września 2016

Tydzień STO Sześćdziesiąty Piąty


A co robisz w wolnych chwilach?

- jaram gandzie i łażę po mieście. Odkrywam wtedy stacje kosmiczne, rasy spoza galaktyki, dziewicze puszcze, nowe gatunki zwierząt i roślin. Na co dzień tego nie widzę... W piątkowe wieczory albo piję na mieście albo słucham listy na Trójce. Takie piątki najbardziej lubię. W weekendy jeżdżę na rowerze albo oglądam cały dzień telewizję. Czasem czytam, głównie dobre kryminały.
W tygodniu po pracy mam mnóstwo wolnego czasu, zazwyczaj go marnuję:)

A teraz zagadka- które z wyżej napisanych wywenętrzeń są prawdą, a które pobożnym życzeniem?


To CZWARTY odcinek mojego wywiadu udzielonego samej sobie w PIĄTĄ rocznicę prowadzeniu bloga. 

          Pogadałam sobie sama ze sobą, spisałam tą rozmowę i będę ją tu umieszczała w odcinkach, więc reszta wkrótce...:)





======================================


Robię zdjęcie codziennie na mojej przerwie w pracy- mniej więcej o tej samej porze i w tym samym miejscu.





19.09.2016










20.09.2016










21.09.2016










22.09.2016









23.09.2016










poniedziałek, 19 września 2016

Black and White II

          Bardzo, bardzo lubię stylizacje Black and White + jeszcze jakiś kolorek.


          Oto kilka biało-czarnych stylizacji z ostatnich miesięcy, wcale nie takich oczywistych:)

     




































piątek, 16 września 2016

Tydzień STO Sześćdziesiąty Czwarty

I co stało się z tym blogiem?
- w pewnej chwili poczułam jakieś rozdwojenie..., tu blog o tym, tu o tamtym, w przecież to wszystko jestem ja. Po co więc to rozdrabniać? Postanowiłam je połączyć i to była bardzo dobra decyzja...

A z Tobą co się działo?
- przyszedł kryzys. Zajrzałam do bloga z kilka razy, bo nie miałam na więcej siły. Był np. taki tydzień, kiedy nie wychodziłam prawie z łóżka, oglądałam tylko jakieś seriale, które nie pozwalały mi zatracić się całkowicie w czarności... Żyłam z dnia na dzień nie mając pomysłu, jak z tego wybrnąć. A bardzo chciałam, musiałam- prowadziłam wtedy Akademię AWRO, nie mogłam sobie pozwolić na chorobowe czy urlop. Nadludzką siłą wychodziłam z domu do pracy. Chodziłam dalej na terapię, poszłam na kolejną- grupową i powoli, powili ogarniałam rzeczywistość.Aż ją w końcu ogarnęłam! Wreszcie!


To trzeci odcinek mojego wywiadu udzielonego samej sobie w PIĄTĄ rocznicę prowadzeniu bloga. 

          Pogadałam sobie sama ze sobą, spisałam tą rozmowę i będę ją tu umieszczała w odcinkach, więc reszta wkrótce...:)



======================================

Robię zdjęcie codziennie na mojej przerwie w pracy- mniej więcej o tej samej porze i w tym samym miejscu.

 

 12.09.2016






  13.09.2016






  14.09.2016





 15.09.2016


 

piątek, 9 września 2016

Tydzień STO Sześćdziesiąty Trzeci

I ta moc kolorów zadziałała, prawda?
- i to z zwielokrotnioną siłą. 
Po pierwsze, gdy ja je zauważyłam zaczęli zauważać to również mijający mnie ludzie, znajomi, klienci. Patrzyli na mnie, komplementowali, komentowali. Dodawali mi tym pozytywnej energii, którą przyjmowałam z otwartymi ramionami:)
Po drugie terapia zaczęła przynosić efekty, choć był to wtedy naprawdę trudny czas i moje emocje krążyły wokół gniewu i smutku, to zaczęłam zwracać uwagę na tu i teraz i na to w co się ubieram. Dlatego pomyślałam o założeniu drugiego bloga stricte ubraniowego, o nazwie LEN W SZAFIE
Taki był pierwszy wpis:


Kocham LEN!
Nie przeszkadza mi jego gniecenie się, trudne prasowanie, czasami gryzienie.
To miłość bezwarunkowa.
Mijane osoby- czy to w sklepie, na ulicy, targu, spacerze- widzę dopiero wtedy, jak mają na sobie LEN!
Najlepsze ciuchy z LNU mam z sh. 

Lubię bawełnę. 
Szczególnie z domieszką lnu:)  Ale też z odrobiną lycry. Jest świetnym dodatkiem do LNU.

Czasem lubię wełnę. 
Jako dodatek do LNU.  Ewentualnie jako ubranie wierzchnie, które ma podszewkę i  nie gryzie.

W mojej szafie mieszka LEN... 



Sukienka z lnu- sh
Sweter z bawełny- M&S
Szal z bawełny- sklep z lnem w środku wrocławskiego rynku
Turban bawełniany- sh
Torebka skórzana- Słoń Torbalski

 ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^

   To drugi odcinek mojego wywiadu udzielonego samej sobie w PIĄTĄ rocznicę prowadzeniu bloga. 
          Pogadałam sobie sama ze sobą, spisałam tą rozmowę i będę ją tu umieszczała w odcinkach, więc reszta wkrótce...:)



======================================

Robię zdjęcie codziennie na mojej przerwie w pracy- mniej więcej o tej samej porze i w tym samym miejscu.

 

 09.09.2016








  06.09.2016






  07.09.2016







  08.09.2016


 NOWE MARTENSY!!!!!!!!!





 09.09.2016






===================================


 Zapraszam też do sklepiku: WOKÓŁSZYJNIKI






 

piątek, 2 września 2016

Tydzień STO Sześćdziesiąty Drugi

 Pierwsze pytanie nasuwa się samo- jak to się zaczęło, te Twoje blogowanie?


          - to była część terapii, zadanie zadane przez terapeutkę- Iza, bądź w TU i TERAZ, zobacz świat i siebie w tym świecie, nie analizuj, nie kombinuj, nie oceniaj. Zobacz po prostu, że jest świat!!! - ha!, jakie to proste i mądre, jakie łatwe- pomyślałam sobie sarkastycznie..., ale cóż, do terapii podeszłam bardzo poważnie, więc wykonywałam zadanie. Było na początku ciężko, bo myśli i ból duszy były ważniejsze niż TU i TERAZ, ale ja się uparłam. 
          W tym czasie wyjechałam do Zakopanego, pracować w kuchni na warsztatach, wzięłam sobie (tak przez przypadek:) aparat, którym zaczęłam robić zdjęcia tego, co właśnie widzę.  Spodobały mi się te ujęcia i myśli z tym związane- były zwykłe, bez emocjonalnego, ciężaru. Było to dla mnie odkrycie na miarę Kolumba!!- tak wygląda świat, nie trzeba zaraz się nad nim pastwić!!!
          To były pierwsze kroki bloga- zdjęcia rzeczywistości: kwiatki, obrazki, bar mleczny z pierogami..., które dawały mi odskocznię- nie, nie od codzienności, a od przeszłości, którą mieliłam i międliłam, a nie przynosiło mi to żadnej ulgi.
          Zobaczyłam wtedy, wreszcie, po tylu latach!!!, że kocham kolory i mam ich mnóstwo dookoła, a jednak tego nie zauważałam. Jakoś bezwiednie po nie sięgałam, a były dla mnie pewnego rodzaju lekarstwem, podświadomie dawkowaną uzdrawiającą mocą kolorów:)...


          To pierwszy odcinek mojego wywiadu udzielonego samej sobie w PIĄTĄ rocznicę prowadzeniu bloga. 
          Pogadałam sobie sama ze sobą, spisałam tą rozmowę i będę ją tu umieszczała w odcinkach, więc reszta wkrótce...:)


======================================

Robię zdjęcie codziennie na mojej przerwie w pracy- mniej więcej o tej samej porze i w tym samym miejscu.

 

  29.08.2016








  30.08.2016







 31.08.2016







 01.09.2016







 02.09.2016