piątek, 26 lutego 2016

Tydzień STO Trzydziesty Siódmy

Miał tu być post o tym i o tamtym. Ale nie będzie.
Obudziła się migrena-ohydka, a że dawno jej nie było wróciła z przytupem.
Więcej nie dam rady już nic napisać...

Słonecznego i cudownego weekendu życzę:)



Robię zdjęcie codziennie na mojej przerwie w pracy- mniej więcej o tej samej porze i w tym samym miejscu.
  22.02'16







  23.02'16







  24.02'16






  25.02'16



 26.02'16



Nowości!!!!!!!!!!
 Zapraszam też do sklepiku: WOKÓŁSZYJNIKI

środa, 24 lutego 2016

PROSTE ŻYCIE...

          Proste życie? A cóż to takiego? Można wieść proste życie pomimo problemów, komplikacji, kredytów, chorób, natłoku zdarzeń? Ja uważam, że można. Choćby od czasu do czasu.
          Można na chwilę zamknąć za sobą drzwi, za którymi zostają te wszystkie, często w większości wyimaginowane sprawy niecierpiące zwłoki, zarzucić plecak, wzuć dobre buty, wsiąść do pociągu i pojechać w naturę.
          Pochodzić po wiejskich dróżkach, leśnych ścieżkach, zmrożonych, zabłoconych polach. Pobyć sobie w ciszy, w tu i teraz, po to by zobaczyć, że świat istnieje, kręci się i żyje pomimo tego, co zostało za drzwiami.
          Mam cudownych przyjaciół, do których mogę przyjechać w każdej chwili, mieszkających w cudownym, zalesionym miejscu, z którymi bardzo często uprawiam tego typu wycieczki, nie tylko piesze, ale też rowerowe, kajakowe czy górskie.
          I tym razem zaczerpnęliśmy natury razem, we czwórkę, szwendając się po okolicach Koszęcina, do którego zachęcam zajrzeć:) 






















piątek, 19 lutego 2016

Tydzień STO Trzydziesty Szósty


           Dostałam takiego SMSa od koleżanki:
Ciucholand. Dziewczynka zachwycona bierze indyjską tunikę.
Matka: odłóż to natychmiast, wyglądałabyś jak uchodźca.
Taadaam, kurtyna...

Odpisałam- to co ja mam powiedzieć?

           Pozostawiam to bez komentarza.






Robię zdjęcie codziennie na mojej przerwie w pracy- mniej więcej o tej samej porze i w tym samym miejscu.


  15.02.2016
 





 16.02.2016






  17.02.2016






 18.02.2016





19.02.2016









Nowości!!!!!!!!!!
 Zapraszam też do sklepiku: WOKÓŁSZYJNIKI


















piątek, 12 lutego 2016

Tydzień STO Trzydziesty Piąty

          Posty nakazane zachowywać... Pamiętam to przykazanie z podstawówkowej religii. A z licealnej historii, że dawniej to posty były głównie z powodu braku pożywienia (przednówek).
          Teraz pisze się, że posty oczyszczają, nie tylko ciało, ale i umysł; odmładzają, uzdrawiają. To prawda, a jakże! Ale nie będę się tu rozpisywać o ich rodzajach, metodach, na co, po co, co i jak.   
          Chcę tylko tu, na łamach mego bloga nadmienić, że lubię pościć, ale w tym roku zadałam sobie troszkę inny post. Nie ograniczający- słodycze, kawę, niezdrowe jedzenie czy coś w tym rodzaju, ale rozwijający- czyli taki, który zaostrzy moje zmysły, włącznie z intuicją.
Polega on na tym, że codziennie, z pełną uwagą będę:
ODDYCHAĆ
CZUĆ
MÓWIĆ
JEŚĆ
MYŚLEĆ
DZIAŁAĆ.

I tyle. Albo AŻ tyle:)




Robię zdjęcie codziennie na mojej przerwie w pracy- mniej więcej o tej samej porze i w tym samym miejscu.

  09.02.2016
 



 


  09.02.2016
 







  10.02.2016
 



 

  11.02.2016

 





 12.02.2016





 Zapraszam też do sklepiku: WOKÓŁSZYJNIKI



 

piątek, 5 lutego 2016

Tydzień STO Trzydziesty Czwarty

          Ludzie! Właśnie odkryłam nową dietę, dzięki której bez zmiany ilości/jakości/częstotliwości jedzenia można zrzucić w jeden tydzień 1 kilogram!!!!!

Dieta ta to DIETA MAKIJAŻOWA.

          Nie, nie, nie, nie chodzi o to, że zjada się kosmetyki do makijażu, choć i o takich incydentach słyszałam z ust youtuberki, pracującej kiedyś w Duglasie, że klientki zjadają kremy, kapsułki itp., wprawdzie nie po to, żeby schudnąć, ale poprawić jakość skóry...!

O co chodzi w tej diecie? 
Oto jej wytyczne:
- zanim zacznie się ją stosować trzeba zaopatrzyć się w kilka zupełnie nowych rad dotyczących makijażu, np.jak powiększać nim usta, jak konturować twarz, jak malować opadające powieki, brwi, dolną powiekę, linię wodną rzęs (szczególnie górną), jak używać rozświetlacza, jakimi pędzlami zrobisz z siebie bóstwo, itp, itd
- tu następuje najważniejsza część diety- należy te rady, ile się tylko da, wprowadzić w życie (w naukę...) tuż przed wyjściem do pracy, co powoduje, że 15 min poświęcone na ubranie się i makijaż po swojemu, przekształca się w 20 min na ubranie się i naukę makijażu wg dopiero co poznanych rad (teorię wprowadzamy w czyn), przez co czas dojścia do pracy wcześniej trwający 15 min skrócił się o przynajmniej 5 do nawet 8 minut
- tu następuje kulminacja diety- skrócony czas o połowę dojścia do pracy trzeba pokonać prawie biegiem, i to codziennie!!! Powoduje to przede wszystkim zadyszkę no i lekkie spóźnionko, ale wiecie, co się nie robi dla kilograma mniej!!!!!!!!!
- jedno ostrzeżenie- w trakcie zaopatrywania się w nowe rady typu oglądanie na youtubie blogerek makijażowych, pod żadnym pozorem nie należy wtedy spożywać pokarmów, szczególnie tych tuczących! Wtedy w/w dieta nic zadziała! Zróbcie sobie gorącą wodę z cytryną i imbirem, uprażcie sobie trochę słonecznika, to wystarczy:)
- jeszcze jedno ostrzeżenie- dieta ta uszczupla troszku portfel...

          Jako jej odkrywca roszczę sobie wszelkie prawa, tak więc, przed jej zastosowaniem zapoznajcie się dobrze z instrukcją, gdyż reklamacji nie przyjmuję, ale wszelkie gratyfikacje owszem.
Życzę miłego chudnięcia:)


Tu widać do jakiej perfekcji w makijażowaniu się doszłam:)







Robię zdjęcie codziennie na mojej przerwie w pracy- mniej więcej o tej samej porze i w tym samym miejscu.
  01.02.2016








 02.02.2016







  03.02.2016







 04.02.2016








 05.02.2016








LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...