piątek, 25 września 2015

Tydzień STO Piętnasty

Byłam chora (przeziębiona). Może nie widać tego po mnie, a chodzić do pracy musiałam. Ledwo żyję. 

Więcej napisać nie mam siły. Ale szykują się wpisy o miejscach, które niedawno odwiedziłam:)



 Robię zdjęcie codziennie na mojej przerwie w pracy- mniej więcej o tej samej porze i w tym samym miejscu.

21.09.2015


 22.09.2015


23.09.2015 


24.09.2015 


25.09.2015

piątek, 18 września 2015

Tydzień STO 13/14

A podtytuł brzmi:

WYJAZDY...   ...i remont.

Dopiero co wróciłam od córki z Glasgow, ale o tym w innym odcinku. Na razie jedno zdjątko:)



Garden w Glasgow:) 



          Ledwo wróciłam to zabraliśmy się za kolejną demolkę, kolejny raz tuż przed jesienią nasz dom wywalamy do góry nogami, by coś odświeżyć, odnowić, zmienić. Jakoś tak właśnie na jesień mamy pomysły i siłę na takie zmiany.


Dziś znowu wyjeżdżam, na krócej tym razem ( a mąż sam na palcu boju:), jak wrócę, to poogarniam i zajrzę do was, bo daawno u was nie byłam...:(


Robię zdjęcie codziennie na mojej przerwie w pracy- mniej więcej o tej samej porze i w tym samym miejscu.




A zdjęcia z przełomu dwóch tygodni:


07.09.2015


16.09.2015 


17.09.2015 


18.09.2015



Pamiątka z Glasgow:)
 
 

niedziela, 6 września 2015

Tydzień STO Dwunasty

A podtytuł brzmi:

JESIEŃ...  

...i Leopold Staff, którego lubię czytywać.
Całe upalne lato marzyłam o chociaż jednym dniu, o którym pan Staff taki piękny wiersz napisał.
Przytaczam fragment:)


O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny

I pluszcze jednaki, miarowy, niezmienny,

Dżdżu krople padają i tłuką w me okno...

Jęk szklany... płacz szklany... a szyby w mgle mokną

I światła szarego blask sączy się senny...

O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny...


 fot: http://yogurt.flog.pl/



 ==========================================================


 Robię zdjęcie codziennie na mojej przerwie w pracy- mniej więcej o tej samej porze i w tym samym miejscu.


 31.08.2015


 01.09.2015


 02.09.2015


 03.09.2015


 04.09.2015